czwartek, 30 lipca 2026

Mała kobieta ze snu

 


Dziś weszłam w sen obserwując jak się tworzą kolejne sceny, co zawsze jest ciekawe. Najpierw hipnagogi zmieniają się w bardziej stabilne i stałe formy a za chwilę są już pełnowymiarową lokacją senną w którą można wejść.


Testowałam generowanie energii między moimi dłońmi, ale zamiast tego dłonie zaczęły się mnożyć, a w końcu pojawiły się postacie, które mi to przerwały. Przez większość snu dyskutowałam z nimi argumentując, że wciąż nie mam odpowiedzi na moje pytanie, które zadaję raz po raz na różne sposoby i że wydaje mi się to nie fair. Pokazywali mi jakieś sceny i wglądy w ludzką psychikę, ale kiedy ich pytałam czy ma to związek z poruszanym przeze mnie tematem, odpowiadali przecząco. Więc w reakcji drążyłam dalej nie dając się wybijać z obranego kierunku.

W którymś momencie odniosłam wrażenie, że moja argumentacja zaczęła do nich trafiać i że zaczęli się mocniej nad tym zastanawiać. Na tym etapie sen zaczął się rwać, jak to bywa na początku lub pod koniec cyklu REM. Więc mimo ciągłego rozpadania się scen i powstawania kolejnych, starałam się kontynuować konwersację - najczęściej da się nadal rozmawiać, nawet kiedy nie ma żadnej lokacji. Raz po raz zarysowywała się nowa scena a ja w nią wchodziłam i zmierzałam na spotkanie widocznej tam postaci.

Powtórzyło się to tyle razy, że byłam już mocno sfokusowana na interakcji i kontynuacji rozmowy. Więc kiedy wskoczyłam w nową, ostatnią scenę i zobaczyłam małą postać wchodzącą do pokoju, od razu zwróciłam się w jej stronę skupiona. Poruszała się dziwnie szybko i była maleńką, drobną kobietą o wzroście może dochodzącym do 130cm. Miała uderzająco piękną i wręcz nieludzką twarz, wyczuwałam w niej coś dziwnego, nowego, rozległego i spokojnego. Jednak, kiedy na mnie spojrzała i dostrzegła moją determinację, zaczęła się wycofywać i stwierdziła, że nie może się czuć bezpiecznie w moim towarzystwie. Zdziwiłam się i trochę zirytowałam, więc podeszłam szybko do niej pochyliłam żeby patrzeć jej w oczy i zaczęłam pytać, czemu miałaby się mnie bać, jeśli to ja szukam pomocy w rozwiązaniu mojego problemu.
Sen się na tym skończył.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz