Najciekawsze zdarzenie z dzisiejszych LD to próba interakcji z postacią, która zaskakująco zaoponowała. Na chwilę zamarłam zastanawiając się co z tym fantem zrobić, po czym zapytałam kim/czym jest. Odparła, że jest postacią w pełni zindywidualizowaną, więc nie mogę jej narzucać swojej woli. Dodała, że inna postać z którą wczesniej miałam kontakt, była dopiero w procesie indywidualizacji, dlatego była częsciowo podatna.
Chwilę później stałam na dużym tarasie a poniżej przede mną rozpościerał się plac wypełniony po brzegi ludźmi. Na oko było ich około setki, większość siedziała w grupach. Patrzyłam na nich a obok mnie stanęła kobieca postać. Więc zapytałam jej jak to wygląda procentowo lub liczbowo, jeśli chodzi o ilość tych zindywidualizowanych, tych którzy dopiero przechodzą ten proces i tych którzy nawet go nie zaczęli. Odparła, że nie jest w stanie tego dokładnie określić.
Pierwszy raz spotkałam się z tym motywem we śnie. Wiedziałam z wcześniejszych doświadczeń, że niektóre postacie są bardziej wyodrębnione, ale nie przyszło mi do głowy, że jest to proces dynamiczny mający nieustannie miejsce.
Pierwszy raz spotkałam się z tym motywem we śnie. Wiedziałam z wcześniejszych doświadczeń, że niektóre postacie są bardziej wyodrębnione, ale nie przyszło mi do głowy, że jest to proces dynamiczny mający nieustannie miejsce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz